W tym miejscu naszej strony publikujemy opowiadania myśliwych i ciekawe historie z prowadzonych przez nas polowań i z życia Koła. Zapraszamy do oceniania opowiadań.


Moje jubileuszowe refleksje

Ocena użytkowników:  / 5

Mam taki zamiar aby w jubileuszowy rok wkroczyć z pełnym przeświadczeniem, że to co działo się w minionym okresie było godne trwałego wpisania w bogatą historię Naszego Koła i oby to co zapiszę czyniło zadość tym intencjom.

Górnicze Koło Łowieckie „Szarak” w Wałbrzychu jest mi tak samo bliskie jak moje rodzinne Koło Łowieckie „Dzik” w Koźminie, które w bieżącym roku obchodzi również jubileusz. W Koźminie bowiem miały miejsce moje zaślubiny z łowiectwem, natomiast w „Szaraku” zdobyłem ostrogi działacza łowieckiego i z przynależnością do tego Koła łączę wszystkie zaszczyty i wyróżnienia, których dostąpiłem i które wpisały się w mój życiorys łowiecki.

więcej...

Wspólny złotomedalowy rogacz

Ocena użytkowników:  / 4

Zaczął się już sierpień i z niecierpliwością oczekiwałem na umówiony wcześniej telefon od Bogdana, żeby usłyszeć … Michał przyjeżdżaj ! Ruja u saren osiągnęła swoiste apogeum, zapowiada się dobre polowanie. Wiadomość tę przyjąłem z niezwykłym entuzjazmem i po normalnych w takiej sytuacji przygotowaniach wyjechałem do Koźmina. Ilekroć jadę z Wałbrzycha do mojej rodzinnej miejscowości i przejeżdżam przez piękne bory milickie, to te wspaniałe uroczyska wyzwalają u mnie nie tylko wspomnienia minionych przygód łowieckich, lecz także uruchamiają moja wyobraźnię, jakim to szczęściem łowieckim obdarzy mnie Św. Hubert, abym mógł w drodze powrotnej wspominać nowe- dobrze zapisane w pamięci przeżycie myśliwskie.

Nie wiem czym to wytłumaczyć, ale w to sierpniowe przedpołudnie, zanim dotarłem do celu byłem dziwnie przeświadczony, że wspólne polowanie na rogacze z moim serdecznym i wypróbowanym przyjacielem Bogdanem będzie kolejną ,interesującą ,myśliwską przygodą.

więcej...

Wspomnienie

Ocena użytkowników:  / 12

Droga powrotna z Góry Śląskiej, która prowadzi przez Krzelów-Ścinawę dostarcza mi jak zwykle wiele miłych wrażeń przede wszystkim w tych miejscach, w których przejeżdżam przez urocze i bogate dolnośląskie bory.

Ten jednakże powrót zapamiętam w sposób szczególny, bowiem w samotności będąc wolnym od codziennych zawodowych trosk, pozwoliłem sobie na przemyślenia związane z tym wszystkim co aktualnie dzieje się w Kole i jakie cele winny nam przyświecać w codziennej zwyczajnej działalności łowieckiej. Ale nie tylko to w tym dniu zaprzątało moją uwagę, bowiem przez cały czas pozostawałem pod wrażeniem spotkania z którego wracałem. Był to powrót z kolejnych „potyczek rodzinnych” tak wspaniale zorganizowanych, że żadna skala ocen nie jest w stanie tego wyrazić.

więcej...

Strona internetowa używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji w Polityce plików cookies